Kazanie o Pieśni nad Pieśniami 8, 6- 7

Kategoria: Opublikowano: 18 kwietnia, 2018

Autor: Pastor Katrin Berger (kościół ewangelicki)

10.07.2016 kościół fundacyjny w Levern

Ślub

Droga pani, drogi panie, drodzy goście weselni!

Kiedy dwoje się, zakochuje, wtedy tracą z oczu cały świat, widzą tylko tego drugiego. Przed dwoma laty, w tym mieście też to się zdarzyło.

Kiedy dwoje się w sobie zakocha, wtedy pomimo tego świat patrzy na zegar i mówi:

„Zaraz zamykamy”.

 

Ach, gdyby właściciel tego lokalu słuchał słów Biblii!

 

W Pieśni nad Pieśniami w 8 rozdziale jest przecież napisane:  „Zaklinam was…, na cóż budzić ze snu, ma cóż rozbudzać umiłowaną, póki nie zechce sama” (wers 4).

 

Przed dwoma laty w Lübbecke wprawdzie personel was wyprosił, ale nie zaszkodził waszej płonącej miłości.

 

To, co tam się zaczęło, nie było tak łatwe do ugaszenia, jak światło w restauracji. Kiedy miłość się rozpali, wtedy ona płonie i płonie.

 

I tak poszliście po prostu dalej, na spacer, przez miasto do kafejki, na lody i dalej, aż też ostatni lokal was wyprosił.

 

Minęło 6 godzin i wasze życie stało się zupełnie inne.

„To był najlepszy dzień mojego życia”- powiedziała pani swojej siostrze i dlatego powtórzyliście to. Następnego dnia znowu się spotkaliście.

 

Pięć dni później poznaliście całą swoją rodzinę.

 

Szybko to może przebiegać

Szybko, jeśli są płomienie i ogień.

Ciepło i żar.

Światło i iskry.

Namiętność i miłość.

Szybko staliście razem w życiu,

 

byliście razem z rodziną,

 

w waszej miejscowości i domu.

 

Ponieważ miłość była silna. A wy sami też.

Pomogę ci przy przeprowadzce. Czerwiec 2014

Przeprowadzam się do ciebie. Grudzień 2014.

Ponieważ chemia się zgadzała, molekuły się połączyły, powstało coś nowego, kiedy ze sobą przebywaliście.

„Ponieważ miłość potężna jest jak śmierć,

a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol, żar jej to żar ognia” (Pieśń nad Pieśniami 8,6b).

 

Tak jest napisane w Pieśni nad Pieśniami, w waszej ślubnej sentencji.

 

W waszym małżeństwie powinno być ważne to, co jest tu napisane:

„Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu,

jak pieczęć na twoim ramieniu” (8,6a).

 

Jak pieczęć kładę siebie na twoim sercu i na twoim ramieniu.

Uczyń to urzędowo.

Jestem w twoim sercu i w twoich ramionach.

 

„Ponieważ miłość potężna jest jak śmierć, a zazdrość jej nieprzejednana jak Scheol,

żar jej to żar ognia” (8,6b).

 

Zazdrość, namiętność- tylko ty. Tylko z tobą. Budować życie.

 

Tylko dla ciebie. Tylko ciebie w ciężkich czasach nie zostawiać samej.

Tylko ty jesteś tak bliska mojemu sercu.

Tylko ty pasujesz do moich ramion.

 

Tylko z tobą.

Studia, samodzielna praca,

codzienność ze wszystkim, co do niej należy,

ze wszystkimi napięciami, niepowodzeniami i sukcesami.

 

Tylko z tobą, wszystko i więcej.

Tylko z tobą spędzać ten jedyny, rzeczywiście wolny dzień w tygodniu,

być twoim najlepszym przyjacielem i twoją najlepsza przyjaciółką,

twoim mężem i twoją żoną, ponieważ my do siebie pasujemy.

Wzajemnie się uzupełniamy: Ty pragmatycznie racjonalny, ja emocjonalna.

Możemy się kłócić i kochać siebie.

My na siebie nawzajem uważamy, wzajemnie się szanujemy.

Uważamy na siebie w Levern, na Majorce, w Turcji, czy też na Seszelach, wszędzie…

Wzajemnie dopasowujemy się do siebie.

Jesteśmy gotowi na to, by wzajemnie się .uzupełniać.

 

Tylko z tobą, mówi żona do męża.

Tylko z tobą, mówi mąż do żony.

Biorę twoje stare, nowe imię i twój dom,

w którym spełniały się życzenia twojej babci, które stały się twoimi marzeniami.

 

Tylko z tobą, wszystko i więcej…

Tylko ty jesteś taj bliska mojemu sercu.

Tylko ty należysz do ramion moich.

 

Ok. być może jeszcze ktoś inny.

Piękna mordka pieska, Laika była wciąż z nami. Jej piesek był, można powiedzieć pierwszym świadkiem, kiedy odważyliście się przyznać do wielkiej miłości  i założenia rodziny.

Laika- jej pies- druga wielka miłość i pierwsza wspólna istota, o którą się troszczycie.

 

Kto wie, jaką małą istotę Bóg wam ześle w ramiona?

 

Tylko z tobą, wszystko i więcej…

Tylko ze względu na ciebie, wszystko to…

ręce brudzić

nogi męczyć

ryzykować swoje serce,

czasami też tracić głowę.

 

„Wielkie wody nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardza nim tylko!” (Pieśń nad Pieśniami 8,7).

 

My chrześcijanki i chrześcijanie nauczyliśmy się takiej namiętnej miłości nie tylko od naszych kochanków i ukochanych, lecz też od Jezusa Chrystusa, pieczęci Bożej miłości.

W nim Bóg stał się człowiekiem, ponieważ potrzebowaliśmy Chrystusa, kiedy było ciężko.

 

Kiedy rzeczywistość życia i cierpienie było już nie do wytrzymania, Jezus pobrudził sobie ręce i nogi umęczył, by być z nami, by być dla nas i by za nas i nasze życie odpowiadać.

 

Jezus umarł za nas z miłości, byśmy uwierzyli, że:

Miłość rzeczywiście jest tak silna jak śmierć.

Namiętność jest rzeczywiście nieprzejednana jak Szeol.

 

Jezus dla nas powstał z martwych, byśmy mogli mieć nadzieję, że:

Miłość Boża i uczucia są silniejsze niż wrogie miłości i prawa tego świata.

 

To znaczy: Nasza miłość i nasza namiętność mogą być tez silniejsze niż wszystko, co nasza miłość niszczy, wymazuje i topi.

 

Tylko dla ciebie, to wszystko.

Tylko ze względu na ciebie, to wszystko.

 

Jeżeli będziemy dla siebie nawzajem tymi ludźmi, których potrzebujemy, możemy naszą miłość i namiętność też wciąż na nowo ożywiać i rozpalać, tak, gdzie wcześniej był tylko popiół.

 

Dobrze jest dla naszych serc, by wierzyć i mieć nadzieję.

Ponieważ w naszych sercach są nie tylko miłość i namiętność, lecz także i mądrość.

 

Nasze serca mogą nie tylko rozstrzygać w co wierzą i w czym maja nadzieję, ale też to, co czynią.

 

Madre serca wiedzą, że miłość i namiętność zagrożona jest przez codzienność, że przez brak wzajemnego zainteresowania grozi im zatopienie, kiedy się drugiego za jego słabość pogardza.

 

Mądre serca wiedzą, że miłość i namiętność rozpalają się na nowo, jeśli się znowu zauważy te mocne strony drugiego i patrząc na wspólnie przeżyty czas zauważy się, że:

 

My pasujemy przecież do siebie, ty i ja.

Ty jesteś tym, którego potrzebuję.

 

Tak też to się zaczęło u was, po 6 godzinach w Lübbecke, tak zaczęła się  miłość i namiętność.

 

Tak może to rozpoczynać się  wciąż na nowo i kontynuować, mówi Boża historia miłości z ludźmi.

 

Do tego daje wam On błogosławieństwo.

 

Wy zaś poprzez waszą sentencję z Pieśni nad Pieśniami mówicie sobie:

 

„Jak pieczęć kładę się na twoim sercu, jak pieczęć w twoje ramiona.

 

Ponieważ miłość silna jest jak śmierć, a zazdrość nieprzejednana jak Szeol.

Wielkie wody nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki, jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko”.

 

Amen.