Kazanie z okazji Niedzieli Palmowej

Kategoria: Opublikowano: 12 października, 2019

Autor: Monsignore Wilfried Schumacher
Kapłan katedry w Bonn

25.03.2018 Schlosskirche (Katedra w Bonn od 23. 07.2017 jest zamknięta z powodu generalnego remontu)

 

The same procedurę as every year– Każdego roku to samo, tak niektórzy mogą sobie pomyśleć, ponieważ rozpoczynam uroczystości Wielkiego Tygodnia. To jednak nie jest ta sama historia-, ponieważ my, słuchacze jesteśmy inni, niż przed rokiem: Nasze życie posunęło się do przodu, a stare orędzie trafia na nowe sytuacje. Tak zmienia się historia.Mnie, w oczy się rzuciło, że ewangelista Marek, który w tym roku będzie czytany, to całe wydarzenie, od wjazdu do Jerozolimy, aż do zmartwychwstania umieścił w jednym tygodniu- to nie może być przypadek. Ten siódmy dzień, dzień odpoczynku stworzenia, będzie ciszą grobową, a ósmy dzień, nowy dzień, będzie dniem, w którym zostanie ogłoszona nowina zmartwychwstania.

Ta kompozycja literacka, znaczy chyba tyle, że powinniśmy całą historię czytać od końca. Nie dlatego, że przez wielkanocne orędzie wszystko wcześniejsze byłoby zrelatywizowane, lecz ponieważ przez to będzie uświadomione, że tu nie chodzi o protokół ostatnich dni Jezusa, co byłoby zupełnie sprzeczne, kiedy porówna się Ewangelie.
Tu chodzi o pytanie, co Ewangelista, co młody kościół chce nam obwieścić przez setki lat.

Niektóre szczegóły, które znamy nadto dobrze, wskazują nam kierunek: „Żołnierze zaprowadzili go na wewnętrzny dziedziniec, czyli pretorium i zwołali całą kohortę” (Ew. św. Marka 15,16). – Nigdy cała kohorta, 600 do 1000 mężczyzn nie zmieściłaby się na dworze Piłata. Co ten szczegół ma nam powiedzieć? Co to ma znaczyć?

Całą kohorta stawiała się na rzymskim Polu Marsowym, kiedy zwycięzca po wygranej bitwie rozpoczynał triumfalny przejazd przez miasto. Kiedy opuszczał pretorium, nakładano na niego purpurową szatę, a niewolnik na jego głową trzymał wieniec laurowy. Punktem kulminacyjnym tego triumfalnego pochodu jest proponowanie zwycięzcy wina, którego on jednak odmawia.

Ludzie w Rzymie, którzy tę Ewangelię słuchali, jako pierwsi, znali takie pochody swoich panów, cesarza i rozumieli je, jako demonstrację władzy: To, co tu wygląda, jak bezsilne wydanie, jest właściwie pochodem triumfalnym. Co, przy wjeździe do Jerozolimy wydarzyło się tylko na oczach uczniów, tutaj, teraz będzie publicznie.

„A zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, z góry na dół”- To obraz, który znamy.
Ewangelista Marek, już raz o rozdarciu mówił w swoim pierwszym rozdziale: „I w chwili, gdy Jezus wchodził do wody, ujrzał rozwierające się niebo”.
Przypadek, czy świadoma kompozycja, a tym samym teologiczna wypowiedź?

Przy chrzcie w Jordanie, Jezus słyszy głos z nieba: „Ty jesteś mój Syn umiłowany”.
W świątyni, w Jeruzalem rozdarła się zasłona najświętszego i setnik rzymski uznał: „Prawdziwie ten człowiek był Synem Bożym”.

To pierwsze wyznanie wiary Nowego Testamentu. Poganin rozpoznaje misję Jezusa i nadaje jemu tytuł, który posiadał za życia rzymski cesarz: „Syn Boży”. Ktoś, kto w ludzkich oczach umiera w największym upokorzeniu, w oczach Boga uznany będzie za Syna.

Teraz wiemy, o co w tej historii chodzi: Chodzi o to, o czym była już mowa w pierwszym rozdziale Ewangelii św. marka: „Wypełniony jest czas! Przyszło królestwo Bożego panowania!”

Zaufajcie nowym drogom- tak będziemy w tym tygodniu śpiewać. Nowe drogi- to jest panowanie króla Bożego. Nie stare drogi władzy, pieniędzy, korupcji, wykorzystywania, niewydeptane ścieżki niewierności, zawiści, nienawiści, złej mowy, nie, te znane drogi bogactwa, piękności, uznania.

Władza króla Boga woła nas na nowe drogi: Drogę miłości, solidarności, współczucia, cierpliwości, wierności, pokoju, czułości.
O to chodzi w tym tygodniu: Nie byśmy patrzyli zdziwieni, być może też opłakując, smucąc się, narzekając. Lecz byśmy poważnie podeszli do nowej drogi władzy Boga króla.
Królestwo Boże nie rozpocznie się, nie nadejdzie, jeśli my, pana naszego pozostawimy samego.